Żaluzje fasadowe: co wiedzieć o nich trzeba

Jesienią, gdy spieszymy się z zamknięciem budowanych domów przed zimą, wiele osób staje przed trudnym wyborem: czym zamknąć okna.

Wybór odpowiedniej przesłony najczęściej sprowadza się do wyboru między roletami zewnętrznymi a żaluzjami fasadowymi (zewnętrznymi).  Czym właściwie się różnią i na co zwrócić uwagę przy składaniu zamówienia?

Jeden i drugi typ produktu ma za główne zadanie chronić okna od strony zwnętrznej: zabezpieczyć je przed zniszczeniem i negatywnym działaniem warunków atmosferycznych, takich jak: śnieg, deszcz, mróz i nadmierne nasłonecznienie, chronić przed wiatrem i wygłuszać wnętrze. Klasyczne rolety zewnętrzne montowane są tak podczas modernizacji istniejących budynków, jak i na etapie budowy nowych obiektów. Różnią się wizualnie od żaluzji fasadowych już na pierwszy rzut oka: ich płaszcz (pancerz) jest jednolity, lamele nachodzą jedna na drugą (nieznacznie) i nie ma możliwości swobodnego sterowania dopływem światła poprzez obracanie lamel – jak ma to miejsce w przypadku żaluzji fasadowych. Pancerz rolet jest szczelny (można zamontować pancerz z płatkami z perforacją dla lepszej mikrocyrkulacji, jednak jest to tylko delikatne doświetlenie wnętrza pomieszczenia) i można go opuszczać tylko w trybie góra-dół. Porusza się on w prowadnicach i chowa w kasecie montowanej u góry. Profile pancerza najczęściej są aluminiowe i wypełnione w środku pianką poliuretanową (co sprawia, że roleta zewnętrzna, przy spuszczonym pancerzu może wytłumić hałas nawet o 14 dB). Dodatkowo wypełnienie pianką pomaga ograniczać straty ciepła zimą (nawet do 40%) i ograniczyć nadmierne nagrzewanie się pomieszczenia latem. Żaluzje fasadowe z kolei składają się z profili bocznych (prowadnic bądź linek stalowych), trwałych, wykonanych z aluminium lameli oraz blendy górnej, w której chowa się pakiet po podniesieniu przesłony (blenda nie zawsze jest stosowana). Płaszcz żaluzji można nie tylko podnosić, ale też obracać same lamele, regulując tym samym ilość światła wpadającego do pomieszczenia (innymi słowy, wygląda to jak przy klasycznych żaluzjach poziomych: można ustawić lamele tak, by doświetlić odpowiednio wnętrze, a samemu pozostać odpowiednio niewidocznym dla ludzi z zewnątrz). Żaluzje nie ograniczają tak mocno strat ciepła zimą, za to świetnie „chłodzą” wnętrze latem. Mają też lżejszą konstrukcję niż rolety zewnętrzne. W ostatnim czasie obserwujemy duży wzrost zainteresowania żaluzjami fasadowymi – ma to bezpośredni związek  z ich nowoczesnym i lekkim wyglądem, a także z faktem, iż montujemy coraz większe okna, a ten typ przesłon jest wprost do nich stworzony (również ze względu na mnogość rodzajów uchwytów i mocowań).

Jednakże przy zakupie należy zwrócić uwagę na fakt, iż żaluzje fasadowe chronią głównie przed nadmiernym nasłonecznieniem, nie stanowią tak dobrej izolacji termicznej zimą, jak klasyczne rolety zewnętrzne. Za to dają lepsze efekty latem, przy silnym nasłonecznieniu wnętrza. Mogą obniżyć temperaturę wewnątrz pomieszczenia nawet o kilkanaście stopni.

W przypadku żaluzji fasadowych najczęściej stosuje się poniższe typy lameli:

Lamela Z 90 jest stosowana rzadziej ale daje najbardziej „szczelny” efekt żaluzji (lamele nachodzą na siebie niczym „zamki”). Zdecydowanie najpowszechniej stosowanym rozwiązaniem są lamele typu C 80 (jest to też wariant zdecydowanie bardziej ekonomiczny niż typ Z). Poszczególne typy lameli różnią się też dostępną kolorystyką: zdecydowanie bardziej możemy zaszaleć w przypadku C 80.

Jeśli chodzi o rodzaje sterowania to i rolety zewnętrzne i żaluzje fasadowe występują w wersji manualnej i sterowanej za pomocą elektrycznego siłownika. Zasadnicza różnica polega na tym, iż żaluzji fasadowych manualnych nie sterujemy zwijaczem (jak to ma najczęściej miejsce w przypadku klasycznych rolet), lecz korbą.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie żaluzji fasadowych:

  • dobrać odpowiedni rodzaj lameli, w zależności od naszych potrzeb (można zdecydować się np. na wersję ekonomiczną C 80, bądź wybrać lepsze zaciemnienie z typem Z 90),
  • ustalić jaki rodzaj blendy będzie nam potrzebny. Chodzi tu nie tyle o jej grubość (najczęściej 1,5-2 mm), co raczej o… kolor 🙂 Jeśli zamierzamy zabudowywać blendę nie będzie sensu wybierać droższego wariantu malowanego, i lepiej zdecydować się na wersję surową. Blendy występują też w różnych rodzajach, więc najlepiej ustalić z montażystą, który wariant będzie dla nas optymalny (pamiętajmy, że w przypadku blendy płacimy za m2, więc może wystarczy nam blenda w typie L zamiast U?
  • solidnie rozważyć czy opłaca nam się decydować na nieco tańszy wariant manualny (obsługa korbą). Najczęściej koszt zakupu korby jest wręcz porównywalny z zakupem najtańszego silnika a komfort użytkowania żaluzji sterowanych elektrycznie jest nieporównanie większy. Czy na pewno po pierwszym roku nie będziemy mieli dość biegania od okna do okna i kręcenia korbą?
  • sprawdzić jaki kąt obrotu lamel oferuje sprzedawca/został wpisany w ofercie. Większość producentów oferuje lamele obracające się o 180 stopni ale w standardzie najczęściej występuje kąt 90 stopni – warto o to dopytać, by później uniknąć ewentualnych nieprzyjemności,
  • jaki rodzaj silnika chcemy zastosować: silniki na włącznik naścienny czy może na pilota? Warto omówić to z montażystą na pomiarze,
  • rodzaj prowadzenia: w prowadnicy czy linkowe? W prowadnicy jest najczęściej droższy, za to żaluzja jest stabilniejsza i lepiej zaciemnia wnętrze,
  • rodzaj uchwytów: czasami może okazać się, że standardowe uchwyty nie sprawdzą się w przypadku danego rodzaju elewacji i trzeba zastosować inne, droższe. Tu wybór jest naprawdę duży i żaluzja wcale nie musi być montowana bezpośrednio przy oknie. Wszystko zależy w zasadzie od tego jaki zakres regulacji dopuszcza dany uchwyt.

A w razie jakichkolwiek wątpliwości najlepiej porozmawiać z montażystą podczas wizji na obiekcie. Pomiar wykonywany jest wszak po to, by ustalić wszelkie szczegóły z klientem. Ponadto może on zwrócić uwagę na rzeczy, które nam – jako klientom – mogłyby nie przyjść do głowy 🙂

UWAGA!

Dla naszych klientów przygotowaliśmy promocję specjalną:

Silnik do rolety zewnętrznej gratis 🙂 O szczegóły pytać sprzedawcę: biuro@4windows.pl

4 Replies to “Żaluzje fasadowe: co wiedzieć o nich trzeba”

  1. Co do ostatniego zdania – w pełni się zgadzam;) Jeśli ktoś nie ma z pewnymi rzeczami do czynienia, to nawet nie ma pojęcia o co pytać, na co zwracać uwagę i co jest ważne;)

  2. Co za wspaniały wpis. Od razu się dowiedziałam co i jak.
    Wydaje mi się, że nigdy niczego podobnego nie używałam.
    Ach, koniecznie muszę wypróbować kiedyś takie żaluzje…
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Solve : *
27 × 30 =