Słów kilka o tkaninach markizowych

Komu z nas nie marzy się piękny taras z okazałą, elegancką markizą?

Ale czy wiecie skąd pochodzą, i z czego są wykonane tkaniny w tych markizach?

W ramach ciekawostki: do ok. 1961 r. większość firm markizowych, do produkcji poszyć markizowych używała tkanin bawełnianych. Tkaniny te charakteryzowały się niską odpornością na odbarwienia i niekorzystne warunki atmosferyczne. Główną wadą tkaniny bawełnianej jest jej higroskopijność, a to w przypadku tkanin markizowych, prowadzi do butwienia tkaniny i pojawienia się na niej zagrzybienia. Później zaczęto stosować tkaniny poliestrowe, jednakże zarówno one, jak i tradycyjne tkaniny bawełniane, były słabo odporne na działanie promieni słonecznych (czyli po prostu kolory dość szybko traciły na intensywności). Przełom dla tkanin poliestrowych nastąpił ok. 50 lat temu, gdy niemiecka firma Schmitz Werke uruchomiła produkcję tkanin markizowych z włókna poliakrylowego barwionego w masie, jeszcze przed wyprodukowaniem przędzy. Tkaniny wreszcie były bardziej odporne na blaknięcie kolorów.  Z czasem udoskonalono też impregnację. Dziś w zasadzie wszyscy liczący się europejscy producenci tkanin markizowych bazują na podobnej technologii (oczywiście nie mówimy tu o chińskich firmach, stosujących do poszyć markizowych słabej jakości poliester).

Do czołowych dostawców tkanin zaliczamy: Dickson (Francja), Para (Włochy), Sattler (Austria), Citel, Sauleda, Recasens (Hiszpania) i Schmitz Werke (Niemcy).

Na targach R+T w Stuttgarcie w 2013 r. firma Schitz Werke zaprezentowała nową tkaninę poliestrową, nazwaną Swela Sun-Silk („Słoneczny Jedwab”). Nowa tkanina łączyła zalety tkanin poliestrowych i akrylowych (kolorystyka w żywych odcieniach, zmniejszenie marszczenia się tkaniny na szwach łączących, odpowiednia trwałość kolorów, delikatna aura pod markizą w słoneczne dni). Idąc za ciosem na kolejnych targach w 2006 r. zaprezentowano ulepszoną tkaninę Swela Sun-Silk: Swela Nano Clean. Nowy system impregnacji skuteczniej zabezpieczał tkaninę przed zabrudzeniami oraz oferował funkcję „samoczyszczenia” tkaniny.

W odpowiedzi na te działania hiszpańska firma Recasens wprowadziła tkaniny Recsystem. Tkaniny te charakteryzują się większą odpornością na wodę niż pozostałe tkaniny (RECsystem Marine stosuje się m. in. w łodziach). Zestawienie informacji o tkaninach Water-Proof znajdziecie poniżej:

Poniżej załączamy też specyfikację tkanin akrylowych:

Większość wałków tkanin markizowych ma szerokość 120 cm. Trzeba więc pamiętać o tym, że prawie wszystkie poszycia markizowe składają się z kilku zszywanych brytów tkaniny.  W związku z tym może też wystąpić na poszyciu efekt delikatnego „jodełkowania”. Zagięcia te powstają wskutek łączenia brytów tkanin oraz zawijania na krawędziach poszycia w pobliżu zszycia (gdzie tkanina jest podwójna). Z impregnacją tkanin mogą wiązać się inne delikatne defekty tkanin: marszczenie – powstaje na skutek manipulowania podczas szycia tkaniną impregnowaną żywicami zawierającymi fluorki (pod światło mogą być widoczne niewielkie pomarszczenia) i tzw. „żyłki” – tu znowu winne są żywice używane do impregnacji (w miejscu zagięcia tkaniny może powstać delikatna kreseczka, bardziej widoczne są one na tkaninach poliestrowych). Trzeba pamiętać o tym, że są to defekty nie podlegające reklamacjom i naprawdę jeśli zmiany te powstają, są bardzo znikome. Taka uroda tkanin markizowych 🙂 Można oczywiście zrezygnować z impregnacji, tylko czy ktoś by kupił markizę przeciekającą intensywnie przy delikatnym letnim deszczu?

I już zupełnie na koniec tabela z zestawieniem właściwości tkanina akrylowych i poliestrowych (badania przeprowadzone przez wspomnianą już firmę Schmitz Werke):

Rolety zewnętrzne: typy i na co zwrócić uwagę przy zakupie

Jesień to czas zdecydowanie należący do rolet zewnętrznych.  Wszyscy budujący domy i wykańczający mieszkania chcą je zamknąć przed zimą, a rolety zewnętrzne nadają się do tego idealnie.

Do czego rolety zewnętrzne służą wspominaliśmy już w poprzednim wpisie, ale przypominając:

  • ochrona okien od zewnątrz: przed deszczem, śniegiem, słońcem, wiatrem, mrozem,
  • minimalizacja strat energetycznych w domu zimną i zabezpieczenie przed nadmiernym nagrzewaniem się pomieszczeń latem,
  • zabezpieczenie okien przed włamaniem (przez zastosowanie specjalnego pancerza antywłamaniowego bądź przez zastosowanie odpowiednich blokad pancerza „zwykłego”,
  • dekoracja okien,
  • zapewnienie poczucia prywatności (chroniąc domowników przed niepożądanymi spojrzeniami z zewnątrz),
  • zabezpieczenie przed nadmiernym hałasem,
  • poprzez zamontowanie rolet sterowanych elektrycznie i montaż odpowiedniej centralki czasowej można symulować obecność domowników w domu podczas ich absencji (np. wyjazdu na wakacje) i skutecznie zniechęcić tym potencjalnego włamywacza.

Podstawowy podział rolet zewnętrznych na typy wygląda tak:

Rodzajów jest oczywiście dużo więcej, ale najczęściej mamy do czynienia z powyższymi. Rolety natynkowe dzielimy dodatkowo na dwa podtypy:

Rolety zewnętrzne mogą być sterowane manualnie (zwijaczem linki/taśmy, zwijaczem korbowym, sprężyną) lub elektrycznie (silniki na włącznik i na pilota, zwykłe i przeciążeniowe- z detekcją przeszkód, bardzo przydatna funkcja).

Na co zwrócić uwagę?

  • w zależności od tego jak duża będzie roleta dobierany jest rozmiar pancerza, co ma wpływ na cenę. Czasami taniej (i bezpieczniej) wyjdzie zrobić podział rolety np. na 3 elementy niż upierać się na jedną wielką,
  • w przypadku deweloperskich budynków zwykle zamontowane są już kasety i prowadnice do rolet i do założenia pozostaje tylko pancerz. Warto sprawdzić czy kasety są z wypełnieniem (rura nawojowa, styropian itp.) czy też te elementy tez trzeba będzie zakupić,
  • w przypadku budynków deweloperskich trzeba też sprawdzić rozmiar kasety. Jest to istotne zwłaszcza przy dużych roletach tarasowych. Deweloper zakłada najczęściej najmniejsze możliwe kasety na mniejsze rury nawojowe. Silniki przeznaczone do takich rur mają mniejszą moc niż silniki „klasyczne” i może się okazać, że nie udźwigną wielkiego pancerza. Wówczas może być konieczny montaż większej rury nawojowej, ale najpierw trzeba sprawdzić czy po wymianie rury pancerz zmieści się we wnętrzu małej kasety. Najczęściej sprawdza to montażysta podczas pomiaru,
  • przy roletach w blokach należy zapytać administrację o jej wytyczne (nie wszystkie administracje wyrażają zgodę na montaż na murze i czasami roletę wraz z kasetą trzeba montować we wnęce okiennej, zasłaniając tym samym światło w mieszkaniu. Kaseta rolety jest też wówczas widoczna od środka mieszkania),
  • przy montażu na wysokościach (2 piętro i wyżej) należy sprawdzić czy będzie możliwość podjechania pod okno wysięgnika koszowego
  • rodzaj sterowania: przy dużych roletach zalecany jest silnik. Jeśli jednak nie chcemy dodatkowych kosztów to trzeba mieć na uwadze, że roletę balkonową montowaną na podwójnym oknie najczęściej robi się już w wersji manualnej na zwijacz korbowy. W tym przypadku musimy się liczyć z tym, iż pancerz będzie łatwiej podnieść niż zwykłym zwijaczem,  ale korbą trzeba będzie trochę pokręcić 😉 Pancerz rolety waży ok. 3,5 kg na każdy metr kwadratowy. Zwijacz korbowy zalecany jest już od ok. 15 kg wagi pancerza.

I pamiętajmy: nie wszystkie rolety muszą być jednolite 🙂 Z kolorami też możemy trochę poszaleć. Jeśli mamy np. okna w złotym dębie i chcielibyśmy założyć takie rolety ale nie chcemy przesadzić z kosztami, może warto rozpatrzyć opcję kolorystyczną: pancerz w złotym dębie, a kaseta i prowadnice (wraz z listwą dolną) w brązie? 🙂 Rolety zewnętrzne nie musza być nudne.

Żaluzje fasadowe: co wiedzieć o nich trzeba

Jesienią, gdy spieszymy się z zamknięciem budowanych domów przed zimą, wiele osób staje przed trudnym wyborem: czym zamknąć okna.

Wybór odpowiedniej przesłony najczęściej sprowadza się do wyboru między roletami zewnętrznymi a żaluzjami fasadowymi (zewnętrznymi).  Czym właściwie się różnią i na co zwrócić uwagę przy składaniu zamówienia?

Jeden i drugi typ produktu ma za główne zadanie chronić okna od strony zwnętrznej: zabezpieczyć je przed zniszczeniem i negatywnym działaniem warunków atmosferycznych, takich jak: śnieg, deszcz, mróz i nadmierne nasłonecznienie, chronić przed wiatrem i wygłuszać wnętrze. Klasyczne rolety zewnętrzne montowane są tak podczas modernizacji istniejących budynków, jak i na etapie budowy nowych obiektów. Różnią się wizualnie od żaluzji fasadowych już na pierwszy rzut oka: ich płaszcz (pancerz) jest jednolity, lamele nachodzą jedna na drugą (nieznacznie) i nie ma możliwości swobodnego sterowania dopływem światła poprzez obracanie lamel – jak ma to miejsce w przypadku żaluzji fasadowych. Pancerz rolet jest szczelny (można zamontować pancerz z płatkami z perforacją dla lepszej mikrocyrkulacji, jednak jest to tylko delikatne doświetlenie wnętrza pomieszczenia) i można go opuszczać tylko w trybie góra-dół. Porusza się on w prowadnicach i chowa w kasecie montowanej u góry. Profile pancerza najczęściej są aluminiowe i wypełnione w środku pianką poliuretanową (co sprawia, że roleta zewnętrzna, przy spuszczonym pancerzu może wytłumić hałas nawet o 14 dB). Dodatkowo wypełnienie pianką pomaga ograniczać straty ciepła zimą (nawet do 40%) i ograniczyć nadmierne nagrzewanie się pomieszczenia latem. Żaluzje fasadowe z kolei składają się z profili bocznych (prowadnic bądź linek stalowych), trwałych, wykonanych z aluminium lameli oraz blendy górnej, w której chowa się pakiet po podniesieniu przesłony (blenda nie zawsze jest stosowana). Płaszcz żaluzji można nie tylko podnosić, ale też obracać same lamele, regulując tym samym ilość światła wpadającego do pomieszczenia (innymi słowy, wygląda to jak przy klasycznych żaluzjach poziomych: można ustawić lamele tak, by doświetlić odpowiednio wnętrze, a samemu pozostać odpowiednio niewidocznym dla ludzi z zewnątrz). Żaluzje nie ograniczają tak mocno strat ciepła zimą, za to świetnie „chłodzą” wnętrze latem. Mają też lżejszą konstrukcję niż rolety zewnętrzne. W ostatnim czasie obserwujemy duży wzrost zainteresowania żaluzjami fasadowymi – ma to bezpośredni związek  z ich nowoczesnym i lekkim wyglądem, a także z faktem, iż montujemy coraz większe okna, a ten typ przesłon jest wprost do nich stworzony (również ze względu na mnogość rodzajów uchwytów i mocowań).

Jednakże przy zakupie należy zwrócić uwagę na fakt, iż żaluzje fasadowe chronią głównie przed nadmiernym nasłonecznieniem, nie stanowią tak dobrej izolacji termicznej zimą, jak klasyczne rolety zewnętrzne. Za to dają lepsze efekty latem, przy silnym nasłonecznieniu wnętrza. Mogą obniżyć temperaturę wewnątrz pomieszczenia nawet o kilkanaście stopni.

W przypadku żaluzji fasadowych najczęściej stosuje się poniższe typy lameli:

Lamela Z 90 jest stosowana rzadziej ale daje najbardziej „szczelny” efekt żaluzji (lamele nachodzą na siebie niczym „zamki”). Zdecydowanie najpowszechniej stosowanym rozwiązaniem są lamele typu C 80 (jest to też wariant zdecydowanie bardziej ekonomiczny niż typ Z). Poszczególne typy lameli różnią się też dostępną kolorystyką: zdecydowanie bardziej możemy zaszaleć w przypadku C 80.

Jeśli chodzi o rodzaje sterowania to i rolety zewnętrzne i żaluzje fasadowe występują w wersji manualnej i sterowanej za pomocą elektrycznego siłownika. Zasadnicza różnica polega na tym, iż żaluzji fasadowych manualnych nie sterujemy zwijaczem (jak to ma najczęściej miejsce w przypadku klasycznych rolet), lecz korbą.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie żaluzji fasadowych:

  • dobrać odpowiedni rodzaj lameli, w zależności od naszych potrzeb (można zdecydować się np. na wersję ekonomiczną C 80, bądź wybrać lepsze zaciemnienie z typem Z 90),
  • ustalić jaki rodzaj blendy będzie nam potrzebny. Chodzi tu nie tyle o jej grubość (najczęściej 1,5-2 mm), co raczej o… kolor 🙂 Jeśli zamierzamy zabudowywać blendę nie będzie sensu wybierać droższego wariantu malowanego, i lepiej zdecydować się na wersję surową. Blendy występują też w różnych rodzajach, więc najlepiej ustalić z montażystą, który wariant będzie dla nas optymalny (pamiętajmy, że w przypadku blendy płacimy za m2, więc może wystarczy nam blenda w typie L zamiast U?
  • solidnie rozważyć czy opłaca nam się decydować na nieco tańszy wariant manualny (obsługa korbą). Najczęściej koszt zakupu korby jest wręcz porównywalny z zakupem najtańszego silnika a komfort użytkowania żaluzji sterowanych elektrycznie jest nieporównanie większy. Czy na pewno po pierwszym roku nie będziemy mieli dość biegania od okna do okna i kręcenia korbą?
  • sprawdzić jaki kąt obrotu lamel oferuje sprzedawca/został wpisany w ofercie. Większość producentów oferuje lamele obracające się o 180 stopni ale w standardzie najczęściej występuje kąt 90 stopni – warto o to dopytać, by później uniknąć ewentualnych nieprzyjemności,
  • jaki rodzaj silnika chcemy zastosować: silniki na włącznik naścienny czy może na pilota? Warto omówić to z montażystą na pomiarze,
  • rodzaj prowadzenia: w prowadnicy czy linkowe? W prowadnicy jest najczęściej droższy, za to żaluzja jest stabilniejsza i lepiej zaciemnia wnętrze,
  • rodzaj uchwytów: czasami może okazać się, że standardowe uchwyty nie sprawdzą się w przypadku danego rodzaju elewacji i trzeba zastosować inne, droższe. Tu wybór jest naprawdę duży i żaluzja wcale nie musi być montowana bezpośrednio przy oknie. Wszystko zależy w zasadzie od tego jaki zakres regulacji dopuszcza dany uchwyt.

A w razie jakichkolwiek wątpliwości najlepiej porozmawiać z montażystą podczas wizji na obiekcie. Pomiar wykonywany jest wszak po to, by ustalić wszelkie szczegóły z klientem. Ponadto może on zwrócić uwagę na rzeczy, które nam – jako klientom – mogłyby nie przyjść do głowy 🙂

UWAGA!

Dla naszych klientów przygotowaliśmy promocję specjalną:

Silnik do rolety zewnętrznej gratis 🙂 O szczegóły pytać sprzedawcę: biuro@4windows.pl

Garść weekendowych pomysłów na gadżety do domu :)

Lubicie nietuzinkowe rozwiązania? To się świetnie składa, bowiem ostatnia wizyta na Pintereście zaowocowała pomysłem na wpis o gadżetach do domu. I to takich, które można dostać już w Polsce 😉

Uwaga, tekst NIE JEST sponsorowany.  Ale żebyście nie musieli szukać, jeśli któraś z propozycji się Wam spodoba, podsyłamy nazwy sklepów, w których można to kupić 🙂

1. UROCZY PROSIACZEK DO LODÓWKI Musimy przyznać, że od razu skradł nasze serce 😉 Nie wiemy czy działa (hamując apetyt) ale jest tak zabawny, że może warto się w niego zaopatrzyć 😉 Pomysł jest banalny: ta mała świnka ma wbudowany czujnik światła i zachrumka za każdym razem gdy otworzymy lodówkę.

Za ile to cudo? Ok. 33 zł

Gdzie dostaniecie? W sklepie decodoma

 

2. TEMPERÓWKA DO WARZYW  Obieraczka Julienne obiera warzywa i owoce w dekoracyjne paseczki. Przydatna do dekoracji potraw, albo przygotowywania warzywnego spaghetti 😉

Za ile to cudo? Ok. 60 zł

Gdzie dostaniecie? W sklepie garneczki

 

3. PODSTAWKA DO JAJKA CZOŁG Podstawka pod jajko Egg-Splode to gadżet dla prawdziwych mężczyzn 😉 Tu nie ma czego opisywać, to trzeba po prostu zobaczyć 🙂

Za ile to cudo? Ok. 40 zł

Gdzie dostaniecie? W sklepie 4gift

 

4. PIECZĄTKA DO TOSTÓW Lubicie zaczynać swój dzień z pozytywnym nastawieniem? Dlaczego nie zacząć od śniadania? Co powiecie na napis „I love you” na świeżutkim toście?

Za ile to cudo? Ok. 20 zł

Gdzie dostaniecie? W sklepie gadgets

 

5. ZAWIJANY KOC ORKA Teraz coś dla najmłodszych. Zawijany koc w kształcie orki. Jest też wersja z syrenim ogonem 🙂

Za ile to cudo? Ok. 100 zł

Gdzie dostaniecie? W sklepie ministerstwogadzetow

 

6. ŁAPACZ PAJĄKÓW Teraz coś naprawdę ekstra 🙂 Jeśli boicie się pająków to to jest gadżet dla Was. Nie unicestwia ich, tylko łapie w pułapkę i możecie je bezpiecznie wypuścić na dwór. Must have każdego z arachnofobią 😉

Za ile to cudo? Ok. 70 zł

Gdzie dostaniecie? W sklepie mr-gadzet

 

7. ZAPARZACZ DO HERBATY REKIN Coś dla fanów filmu „Szczęki”. Parzydełko do herbaty w kształcie rekina 🙂 Od dziś przerzucicie się na herbaty sypane 😉

Za ile to cudo? Ok. 30 zł

Gdzie dostaniecie? W sklepie takapaka

Udanych łowów 🙂

Nowy rok szkolny :)

Z okazji rozpoczęcia roku szkolnego postanowiliśmy przygotować post o przesłonach okiennych do szkoły/przedszkola.

Wiadomo jak to jest z dziećmi – czy małe czy już całkiem duże – zwykle jeszcze nie przejmują się specjalnie konsekwencjami swoich działań i skalą zniszczeń, jakie czasami czynią 😉 Wiedzą o tym doskonale rodzice, którzy nie pomalowali ścian zmywalną farbą 😉 Nasze pociechy mają dusze artystów od samego początku. Kto miałby serce z kamienia i im zabraniał tej „ekspresji”? 🙂
Na ściany mamy bardzo proste rozwiązanie: farby zmywalne, naklejki do malowania, tablice przyklejane bezpośrednio na ścianę. A jak jest z przesłonami okiennymi? Otóż tu nie jest tak prosto. Oczywiście istnieje grupa tkanin „sztywnych” i zmywalnych na mokro, całkiem sporo „klasycznych” tkanin roletowych dodatkowo świetnie się czyści pospolitą gumką „myszką”, ale jak to jest z mechanizmem? Producenci oferują już specjalne uchwyty do mocowania łańcuszków poza zasięgiem małych łapek, ale najlepiej zainwestować po prostu w porządny mechanizm roletowy, zamiast montować chińską podróbkę.

Większość tkanin roletowych nie nadaje się do prania, ale część producentów oferuje grupę tkanin (zwykle gładkich) do zmywania na mokro. Tkaniny tego typu mieliśmy już okazję testować w przedszkolach, więc możemy z całą pewnością potwierdzić: dają radę 🙂 W razie gdyby nie mieli Państwo takiej tkaniny naprawdę gorąco polecamy trik z gumką do ścierania. Zwykle radzi sobie z brudnymi odciskami małych łapek bez większego problemu.

Dodatkową zaletą uchwytów do łańcuszków (montowanych na oknie na tyle wysoko, by małe dziecko do nich nie dosięgnęło) jest to, że skutecznie uniemożliwiają dzieciom obsługiwanie rolety (i co za tym idzie, przedłużają trwałość samego mechanizmu). Jednakże jeśli ktoś potrzebuje bardziej „drastycznych” 😉 rozwiązań, zawsze możemy polecić montaż rolety ze sterowaniem elektrycznym. Jeśli oczywiście będzie ktoś w stanie zabezpieczyć pilota sterującego z dala od chciwych rączek 🙂

Można też pokusić się o inne rozwiązanie problemu. Może zamiast zabraniać dziecku bawienia się roletą, nadrukować na tkaninie postać z jego ulubionej kreskówki? Kaczor Donald machający do nas z okna może być całkiem sympatycznym kompanem dziecięcych zabaw.

Nie ograniczajcie siebie i swoich dzieci: rozwiązań jest naprawdę sporo 🙂